FANDOM


Zbyt wiele wody w Tarze upłynęło odkąd ostatnio dźwigałeś miecz.

Pchnąłeś lekko drzwi które wskazał ci karczmarz. Nauczony wydarzeniami ostatnich dni spodziewałeś zastać w pokoju jakiegoś bandytę. Pokój był jednak pusty i to nie tylko pod względem ludzi. Twoim oczom ukazała się wyłożona na podłodze słoma, a obok niej rozpadająca się komoda. Pokój był duży jak na karczemną sypialnię dla jednej osoby, a skąpe umeblowanie tylko wzmacniało to wrażenie.

Zdjąłeś uciskający przez całą drogę pas i rzuciłeś go na posłanie. Na początku wmawiałeś sobie, że źle go założyłeś, jednak po jakimś czasie zrozumiałeś co jest powodem dyskomfortu. Od teraz będziesz musiał trenować każdego dnia przed snem. Od jutra.

U podnóża komody ustawiłeś mały plecak podróżny, w którym trzymałeś tylko najważniejsze rzeczy. Odwiązałeś rzemienie, by wyciągnąć z wnętrza niemałą, zdobioną skrzynkę, w której środku zmieściłby się chociażby sztylet. Po odstawieniu jej na komodę sięgnąłeś po miecz, który leżał na słomie przytroczony do pasa. Na końcach jelca widniały dwie kulki. Z jednej strony znajdowały się dwie dźwigienki, a po ich przemieszczeniu można było owe zakończenie wykręcić. Był to ukryty klucz, jedyny sposób na otwarcie skrzynki. Rozpocząłeś jej otwieranie.

W środku znajdował się zestaw dwudziestu sześciu drewnianych płytek z wyrzeźbionymi runami. Przeliczyłeś je szybko i odłożyłeś na bok, skrzynkę zaś wsadziłeś z powrotem do plecaka. Z kieszonki z boku skórzanej kurtki wyciągnąłeś pędzel do rysowania run. Nagryzmoliłeś znak na wierzchu komody, odłożyłeś patyk z włosiem jakiejś magicznej bestii na końcu do plecaka i chwyciłeś płytki.

Podrzuciłeś je do góry i jak najszybciej sięgnąłeś ręką do narysowanej runy. Płytki zaczęły spadać gdy jej dotknąłeś. Czas jakby zwolnił a wyrzucone przez ciebie drewniane runy zaczęły kierować się w stronę komody nie szybciej niż płatki śniegu w słoneczny dzień. Odsunąłeś rękę, na komodzie nie było już znaku. Ku twojemu zaskoczeniu płytki nagle odleciały na wszystkie strony z wielką prędkością, jakby kula mocy eksplodowała między nimi. Kilka z nich uderzyło cię w twarz, tuż po tym jak odruchowo zamknąłeś oczy. Gdy je otworzyłeś płytki leżały rozsypane po całym pokoju. Trzy z nich jednak ułożyły się obok siebie na środku komody.

Demon. Ogień. Wiatr.

Zanim zdążyłeś się zastanowić nad znaczeniem ułożenia usłyszałeś hałas na dole. Ktokolwiek to był, jeśli znał się choć trochę na magii, to na pewno wyczuł twoją próbę.

A demony znają się na magii bardzo dobrze.

Jeśli chcesz chwycić miecz przejdź do paragrafu 124.

Jeśli chcesz wyciągnąć pędzel do rysowania run przejdź do paragrafu 26.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki